Aktualności

Gracja i piękno w hali sportowej ZUT

W sobotę 22 maja 2021 roku odbył się III Ogólnopolski Turniej w gimnastyce artystycznej „Magnolia Cup” w hali sportowej ZUT przy ulicy Tenisowej. Organizatorem zawodów był klub sportowy SGA Szczecin. Na planszy do rywalizacji w różnych kategoriach wiekowych stanęło prawie 100 zawodniczek reprezentujących polskie kluby gimnastyczne. Złoty medal, w swojej kategorii wiekowej, wywalczyła 13- letnia juniorka     Hana Inagaki reprezentująca klub UKS Błękitna Szczecin. Z dumą informujemy, że Hana jest córką mgr inż. Katarzyny Tkaczuk- Inagaki, pracownicy Studium Kultury. Gimnastykę trenuje od 3 roku życia i dzięki swojej ogromnej pracy, startując w licznych zawodach w kraju i za granicą, osiąga wysokie wyniki sportowe.

Zawodom towarzyszyła przyjazna atmosfera, a na szczególną uwagę zwróciła pięknie odnowiona hala sportowa, która ze względu na wysoki sufit stanowi idealny obiekt do uprawiania różnych dyscyplin sportowych, a w szczególności gimnastyki artystycznej. 

 

                                                               

 

                                             fot. Jerzy Miszuk

KOLEJNY SUKCES CHÓRU AKADEMICKIEGO PROFESORA SZYROCKIEGO

Studium Kultury ZUT pragnie poinformować, iż Chór Akademicki im. Profesora Jana Szyrockiego Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie pod dyrekcją Szymona Wyrzykowskiego odniósł ogromny sukces na festiwalu w hiszpańskiej miejscowości Lloret de Mar. Szczecińscy chórzyści zgłosili swój udział w trzech konkursowych kategoriach i w każdej zdobyli najwyższe lokaty, pokonując wiele czołowych zespołów z Polski i z Europy. 

  • Muzyka sakralna - I miejsce
  • Muzyka folk - II miejsce
  • Muzyka pop - I miejsce

 

                                                       Wrzesień 2015

Pierwszy koncert w nowym gmachu filharmonii z udziałem prezydenta Bronisława Komorowskiego

Studium Kultury ZUT pragnie poinformować, iż w dniu 05.09.2014 r. Chór Akademicki im. prof. Jana Szyrockiego ZUT wziął udział w uroczystym koncercie inauguracyjnym, związanym z oddaniem do użytku nowego gmachu Filharmonii Szczecińskiej, podczas którego wykonane zostało m.in. dzieło Marka Jasińskiego pt. "In principio". Poniżej relacja telewizyjna oraz fotograficzna z koncertu:

 http://radioszczecin.pl/4,115603,bronislaw-komorowski-na-otwarciu-filharmonii-to- www.youtube.com/watch

MISTERIUM KOLĘDOWE 2013

 

Tradycyjnym wydarzeniem w historii Miasta Szczecina odbywającym się zawsze na koniec okresu bożonarodzeniowego w szczecińskiej Katedrze jest Misterium Kolędowe organizowane od lat przez Chór Akademicki im. prof. Jana Szyrockiego ZUT.

 

Jest to ostatnia możliwość, aby jeszcze raz zanurzyć się w rozmyślaniach nad cudem, jaki świętuje się w tym okresie - ”Gdy serce świata w trwodze, kiedy świat się chwieje, On nam co roku nową przynosi nadzieję”.

 

 

Scenariusz tego koncertu oparty na pomyśle profesora Jana Szyrockiego – założyciela zespołu, jest obecnie adaptowany i  rozwijany przez Szymona Wyrzykowskiego, dyrygenta i dyrektora artystycznego chóru, który również poprowadzi koncert.

 

Tegoroczne Misterium Kolędowe wpisuje się w obchody 60-lecia powstania CHAPS, dlatego do udziału w koncercie zaproszeni zostali także Absolwenci zespołu, którzy wraz z obecnymi chórzystami zaśpiewają część tradycyjną koncertu. Jest to dla wielu z nich sentymentalna podróż w przeszłość.

 

 

W koncercie, obok Chóru Akademickiego im. prof. Jana Szyrockiego, wystąpią pozostałe zespoły Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie:

 

 

- Zespół Młodych, w którym studenci szkolą swoje umiejętności śpiewacze pod dyrekcją Iwony Charkiewicz, przygotowując się do przejścia po roku pracy do zespołu koncertującego. Stanowi on ważne zaplecze dla utrzymania stałej liczebności i wysokiego poziomu artystycznego Chóru Akademickiego.

 

- Collegium Maiorum, zespół złożony w większości z dawnych członków Chóru Akademickiego, o ogromnym doświadczeniu artystycznym, co pozwala na sięganie po większe formy muzyczne i utrzymanie ich przez dłuższy czas w repertuarze. Zespół pracując pod dyrekcją Pawła Osuchowskiego dużo koncertuje w kraju i za granicą.

 

- Zespół Kameralny ZUT pod kier. Iwony Wiśniewskiej-Salamon.

 

 

Gościnnie wystąpi:

 

- Kapela Zespołu Folklorystycznego „Siermięgi” pod kier. Magdaleny Kruszewskiej.

 

 

 Zespół Młodych CHAPS

 

 

Chór Akademicki im. prof. Jana Szyrockiego ZUT

GRAND PRIX dla Chóru Akademickiego im. prof. Jana Szyrockiego ZUT!

 

Miło nam poinformować, iż w dniu 20 października br. Chór Akademicki im. prof. Jana Szyrockiego ZUT w Szczecinie, cytując Polskie Radio Szczecin, „rozbił bank nagród” na 24. Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Religijnej im. ks. St. Ormińskiego w Rumi.

 

Szczecińscy śpiewacy pod dyrekcją Szymona Wyrzykowskiego zdobyli wszystkie kluczowe nagrody:

 

– Grand Prix Festiwalu i nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego;

 

– I miejsce oraz nagrodę Marszałka Województwa Pomorskiego w kategorii  zespołów chóralnych;

 

– Główną Nagrodę Starosty Powiatu Wejherowskiego za najlepsze wykonanie pieśni religijnej w języku kaszubskim;

 

– Puchar Prezesa Rady Chórów Kaszubskich;

 

– Statuetkę Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego za najlepsze wykonanie pieśni w języku kaszubskim.

 

Jury konkursu, oceniające wszystkie zakwalifikowane zespoły pracowało w następującym składzie: Andrzej Kosendiak – Filharmonia Wrocławska – Wrocław

 

Wanda Tchórzewska-Kapała – Uniwersytet Muzyczny – Warszawa

 

Eugeniusz Kus – Akademia Muzyczna – Szczecin

 

Jan Łukaszewski – PChK „Schola Cantorum Gedanensis” – Gdańsk

 

Ks. Krzysztof Niegowski – Uniwersytet im. kard. S. Wyszyńskiego – Warszawa

 

Tomasz Fopke – Rada Chórów Kaszubskich

 

Ks. Marcin Balawander – Zgromadzenie Salezjanów Św. Jana Bosko – Ląd – Sekretarz

Fot. Przemysław Grzybowski

 

 

Wielkie otwarcie sezonu artystycznego w Filharmonii Szczecińskiej

 

Gazeta Wyborcza - 22.09.2012

IX Symfonia Beethovena ze słynną "Odą do radości" otworzyła nowy sezon w Filharmonii Szczecińskiej. Melomanom najbardziej spodobał się kontakt z podwójną sztuką, łączenie muzyki z malarstwem.

W piątek odbyła się inauguracja sezonu w Filharmonii Szczecińskiej. Nowa dyrektor instytucji Dorota Serwa witała gości na schodach przy popiersiu Mieczysława Karłowicza, patrona placówki. Koncert rozpoczął się wernisażem. Wystawę uznanych malarzy ze Szczecina - Przemysława Carabież-Tarabickiego i Jarosława Eysymonta oraz objawionych talentów młodszego pokolenia Wojciecha Koniuszka i Katarzyny Szeszyckiej, w foyer filharmonii przygotowała Monika Krupowicz z Open Gallery. - Malarstwo i muzyka to pokrewieństwo dusz, które łączy energia, ekspresja, kompozycja - mówiła pani marszand. - Widzimy piękne obrazy, słyszymy piękne dźwięki i sztuka odrywa nas od prozy życia, z którą, na co dzień musimy się zmagać - dodaje Dorota Serwa i tłumaczy, że rozpoczęła oswajanie publiczności ze sztukami plastycznymi w filharmonii, które rozszerzy w nowych warunkach w nowej filharmonii..

Ten pomysł bardzo podobał się melomanom i artystom. - Bardzo chciałam znaleźć się w takim miejscu - mówi młoda malarka Katarzyna Szeszycka. I pokazała tu np. portret zadziornego mężczyzny z kotem ("Chłopiec trzymający kota").Zanim zabrzmiała IX Symfonia Ludwiga van Beethovena publiczności zaprezentowano sylwetki nowej dyrektor i nowego pierwszego dyrygenta orkiestry. Największy brawa Serwa dostała, kiedy padła informacja, że organizowany przez nią happening wspólnego śpiewania "(nie) zakazanych piosenek" na pl. Piłsudskiego w Warszawie (wcześniej pracowała w Muzeum Powstania Warszawskiego) zgromadził więcej ludzi niż odbywający się w tym czasie koncert Madonny. Największy śmiech wzbudziła informacja, że nowy dyrygent FS Michał Dworzyński ma "najbardziej ekspresyjne plecy w historii dyrygentury polskiej". Pod jego batutą muzycy zaczęli wspinać się na szczyty od IX Symfonii Ludwiga van Beethovena ze słynną„ Odą do radości". Surowa krytyk muzyczna Anna Podkańska była niezadowolona: - Dynamika za mało elastyczna. Za mało piana, za dużo forte. Soliści niedobrze zespoleni. Alt słyszałam dwa takty, sopran przebijał się niemiłosiernie. Taki utwór jak IX Symfonia ma się w różnych wykonaniach i po prostu siłą rzeczy się oczekuje. Meloman Andrzej Wątorski: - Pierwsze miejsce należy się ex aequo Chórowi ZUT, który śpiewał anielsko i świetnie prowadzonej orkiestrze, bo pan Dworzyński panował nad całością. Z solistami było inaczej...Państwo Krystyna i Jan Stopyrowie, od 53 lat małżeństwo (przewodniczący Rady Miasta jest politykiem, który niemal, co piątek jest na koncercie w Filharmonii Szczecińskiej): - Cieszymy się, że już się zaczął sezon. Mamy zgrany zespół orkiestry, która w nowej filharmonii pokaże jeszcze większa klasę. Całość zakończył w foyer bankiet z koreczkami.

Ewa Podgajna

<span></span>

Kolejne "Misterium kolędowe" za nami...

Scena Młodych Talentów

Wielkie otwarcie nowego sezonu w Filharmonii Szczecińskiej

 

Młodość i naturalność 

W sobotni wieczór 24 kwietnia w Studium Kultury Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie odbył się kameralny koncert w wykonaniu uczniów klasy śpiewu solowego mgr Iwony Górewicz. Przy fortepianie zasiadła pani Irena Paliwoda, a koncert poprowadziła dr Iwona Charkiewicz.  Pomimo zróżnicowanego stopnia przygotowania wokalnego, trzech młodych wykonawców zachwyciło licznie zgromadzoną publiczność ciekawą barwą głosów, młodzieńczą interpretacją utworów, naturalnością ekspresji i dobrze dobranym repertuarem.

Jako pierwszy wystąpił uczeń Zespołu Szkół Muzycznych im. Feliksa Nowowiejskiego   w Szczecinie baryton Michał Sobiech, prezentując kolejno dwie arie operowepieśń Fryderyka Chopina „Wojak” oraz duet Don Giovanniego i  Zerliny z I aktu opery „Don Giovanni” Wolfganga Amadeusza Mozarta. Jest on uczniem klasy akordeonu, ale od września 2009 roku zaczął uczęszczać na lekcje śpiewu. Pomimo krótkiego czasu pracy nad głosem śpiewał ładną i wyrównaną barwą, ciekawie interpretując wykonywane utwory. Następnie z młodzieńczym wdziękiem i ogromnym zaangażowaniem zaśpiewała tegoroczna dyplomantka klasy śpiewu solowego Aleksandra Nowińska – sopran. Obok arii Orfeusza z  opery „Orfeusz i  Eurydyka” Christopha Willibalda Glucka, zaprezentowała dwie pieśni i duet  Dorabelli i Fiordiligi  z opery „Cosi fan tutte” Wolfganga Amadeusza Mozarta.

Jako trzeci w kolejności wystąpił ubiegłoroczny dyplomant klasy śpiewu solowego mgr Iwony Górewicz, a obecnie student I roku Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi, tenor Karol Lizak. Kształci się on w klasie śpiewu  pana Krzysztofa Bednarka - solisty Teatru Wielkiego w Łodzi. Po jego doskonałym występie publiczność mogła się przekonać, jak wiele zależy od nauczyciela. Śpiewał on piękną, wyrównaną barwą z poczuciem pewności swojego głosu, dojrzale interpretując kolejno wykonywane utwory. Zaprezentował m.in. pieśni Stanisława Niewiadomskiego, Piotra Czajkowskiego,  Stanisława Moniuszki, Ignacego Jana Paderewskiego, a swój występ zakończył duetem Violetty i Alfredo z I aktu opery „Trawiata” Giuseppe Verdiego.
Cały koncert został przyjęty owacyjnie, a kolejni wykonawcy nagradzani byli gromkimi brawami. Zasłuchanej i wzruszonej publiczności bardzo podobały się również duety w których towarzyszyła wykonawcom mgr Iwona Górewicz.    

                                                              dr  Iwona Charkiewicz

Zaproszenie na koncert w ramach "Sceny młodych talentów"

 

 

Żałobny koncert w katedrze

Z wyjątkową żarliwością szczecińscy muzycy wykonali w sobotę w bazylice archikatedralnej ostatni utwór Wolfganga Amadeusza Mozarta.

 

Koncert rozpoczął się nieszporami. Nazwiska ofiar, które zginęły w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem, przeczytali ks. Piotr Leśniak i Andrzej Oryl.

Requiem zaśpiewały wspólnie cztery szczecińskie chóry: Akademicki Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego im. prof. Jana Szyrockiego, Collegium Maiorum, Pomorskiej Akademii Medycznej i Okręgowej Izby Lekarskiej "Remedium".

 

 

 

 

Do partii solowych zaproszono: Annę Guz-Rosę (sopran), Magdalenę Lewandowską (alt), Tomasza Krzysicę (tenor) i Janusza Lewandowskiego (bas). Muzyków Filharmonii Szczecińskiej poprowadził dyrektor artystyczny tej placówki Mykola Diadura.

Koncert cieszył się sporym zainteresowaniem. Wszystkie ławki w katedrze były zajęte. Ludzie słuchali muzyki także w nawach bocznych. Jedna z pań stała skupiona z dwoma różami, białą i czerwoną.

- Tego, co się wydarzyło, nie da się "objąć" słowami. Raczej milczeniem albo medytacją, albo muzyką - mówi pani Grażyna.

- Muzyka pozwala nam lepiej przeżywać tę całą tragedię - stwierdza Olga Lenczewska z XIII LO i ZSM II stopnia, która przyprowadziła na koncert mamę i dwie koleżanki. - Utwór jest bardzo adekwatny. Dobrze go wysłuchać w takim momencie, żeby to, co się stało, przeżyć też wewnętrznie.

Pani Krystyna podczas koncertu szczególnie myślała o swojej imienniczce, Krystynie Bochenek, jednej z ofiar katastrofy pod Smoleńskiem: - Dobrze, że w tych okolicznościach ludzie przyszli posłuchać pięknej muzyki - mówi. - Requiem zawsze czyni nas pięknymi. Ja przyszłam tu z wielkiego żalu, który siedzi w naszych sercach. Zginęła Krysia Bochenek. Ostatnio była w Szczecinie na corocznym zjeździe Krystyn. Była wspaniała.

Publiczność podziękowała za koncert długą ciszą.

Dyrygent Mykola Diadura powiedział "Gazecie": - Graliśmy z serca. A to zdarza się rzadko, bo u profesjonalistów nie ma takiego podejścia. Wierzę, że muzyka zmienia ludzi.

 

 

Ewa Podgajna

 

 

Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin

 

 

 

 

Koncert „Requiem aeternam” Marka Jasińskiego


Dzieło, które wykonały wspólnie Chór Akademicki im. prof. Jana Szyrockiego Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, Szczeciński Chór Chłopięcy Słowiki oraz filharmonicy szczecińscy zabrzmiało podczas liturgii Niedzieli Palmowej, której przewodniczył metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga. Była to jednocześnie msza św. w intencji zmarłego w lutym kompozytora.


Cała    liturgia,   której  poszczególne  części  wypełniało  Requiem   trwała blisko   2,5   godziny,

ale uczestnicy tego wydarzenia, którzy po brzegi wypełnili katedrę odczuli szczególny jego klimat. - Piękny koncert w takim momencie, kiedy jest pora na słuchanie takiej muzyki, czyli Wielki Tydzień.  Nastrój   mszy  św. przekładanej    muzyką   odebrałam  wspaniale  - mówiła   jedna  z kobiet zapytanych po liturgii o swoje odczucia. 

-  Myślę,  że  Pan  profesor  Marek  ma  prawo, abyśmy teraz po jego Requiem także wypowiedzieli  w jego intencji naszą modlitwę "Wieczny odpoczynek..." - zakończył abp Andrzej Dzięgla.

Marek Jasiński zmarł nagle 15 lutego w wieku 61 lat. Został pochowany na cmentarzu 

w Stargardzie Szczecińskim.
Piotr Kołodziejski